Olejowanie włosów od dawna cieszy się sporą popularnością. Kuszą nas zdjęcia niesamowicie błyszczących pasm i obietnice miękkości. Ale jak to zrobić z głową i wybrać odpowiedni olej? Sprawdzimy, czy lepiej działa olejowanie na sucho, na mokro, a może na podkład. Przekonasz się też, że dobór oleju do porowatości naprawdę ma sens.
Po co olejować włosy – co realnie daje
Znasz to, gdy patrzysz w lustro po nawet najdelikatniejszym myciu i widzisz przesuszone końcówki albo puszące się pasma tuż po rozczesaniu? Olejowanie to sposób, żeby temu zaradzić. Nie obiecuje cudów po jednym użyciu, ale regularnie stosowane:
- wygładza włosy i dodaje im miękkości,
- pomaga ujarzmić puszenie i fruwające baby hair,
- zmniejsza łamliwość i rozdwajanie końcówek,
- poprawia blask, nawet przy matowych włosach,
- chroni przed czynnikami zewnętrznymi (np. wiatr, suszarka, słońce).
To działa, ale ważna jest konsekwencja i dopasowanie typu oleju. Bez tego efekt może być odwrotny – włosy będą ciężkie lub oklapnięte.
Olejowanie na sucho vs na mokro vs na podkład
Czy sposób nakładania oleju naprawdę robi różnicę? Tak, choć nie każdemu będzie pasował ten sam sposób. Wyobraź sobie: jest poranek, masz 10 minut przed wyjściem albo wieczór, kiedy masz większy zapas czasu. Wybierz opcję pod siebie:
Olejowanie na sucho – nakładasz olej na suche, rozczesane włosy. Błyskawiczne rozwiązanie dla zabieganych. Idealne, gdy włosy są lekkie i raczej nie mają tendencji do szybkiego przetłuszczania. Minusem może być nieco słabsze wchłanianie, szczególnie przy grubszych włosach.
Olejowanie na mokro – tu nakładasz olej na świeżo umyte, lekko wilgotne włosy. Pozwala lepiej rozprowadzić produkt i sprawia, że olej nie zostaje tylko na powierzchni. Ta metoda lepiej sprawdza się, gdy masz włosy wysokoporowate, suche z natury lub zniszczone – wtedy każda kropla wilgoci się liczy.
Olejowanie na podkład – metoda pośrednia. Najpierw zwilżasz włosy hydrolatem, mieszanką wody z miodem albo żelem aloesowym, dopiero później nakładasz olej. Taka sceneria: wracasz po spacerze w deszczu, włosy spuszone, więc sięgasz po odżywkę bez spłukiwania, a potem olej. Ten sposób wyjątkowo polecany dla cienkich, suchych albo kręconych włosów, którym sama woda nie wystarcza. Uwaga – nie dla kobiet, których włosy łatwo się obciążają!
Czyli: olejowanie na sucho, gdy zależy Ci na czasie i lekkości, na mokro – gdy potrzebujesz dogłębniejszego odżywienia. Podkład – gdy masz problem z puszeniem i przesuszeniem. Każdy sposób ma sens, ale testuj na sobie, bo włosy bywają przewrotne.
Jak dobrać olej do porowatości
Niezależnie czy marzysz o lśniących dołóżkach, czy zdrowych końcówkach, kluczowe jest dopasowanie oleju do porowatości włosów. Ten termin brzmi poważnie, ale łatwo go wyczuć – chodzi o to, jak bardzo otwarte są łuski na Twoich włosach. To przekłada się na to, jak „wypijają” one produkty.
Jak z grubsza rozpoznać rodzaj porowatości? Jeśli włosy schną ekspresowo, szybko się puszą, prawdopodobnie są wysokoporowate. Gładkie, zdrowo błyszczące i wolno schnące – to raczej niskoporowate. Średnioporowate znajdziesz gdzieś pośrodku.
Lista podpowiedzi:
Wysokoporowate – przykłady olejów
Takie włosy „chłoną” wszystko, łatwo się plączą, często są po rozjaśnianiu. Najlepiej sprawdzają się u nich oleje bogate w kwasy tłuszczowe omega-3 i omega-6:
- olej lniany,
- olej z czarnuszki,
- olej z pestek winogron,
- olej z konopi,
- olej z nasion bawełny.
Przy olejowaniu wysokoporowatych lepiej unikać bardzo ciężkich jednoskładnikowych olejów, które mogą je dodatkowo obciążyć.
Średnioporowate – przykłady
Te włosy bywają kapryśne – raz są puszące, raz gładkie. Lubią mieszanki i oleje półwnikające, np.:
- olej ze słodkich migdałów,
- olej makadamia,
- olej sezamowy,
- olej z pestek śliwki.
Testuj stopniowo – jeśli po olejowaniu są za ciężkie, zmniejsz ilość.
Niskoporowate – przykłady (lekkie)
To gładkie, lejące włosy, którym nietrudno o efekt przeciążenia. Sprawdzą się lekkie oleje, głównie nasycone, np.:
- olej kokosowy (ostrożnie!),
- olej babassu,
- olej arganowy,
- olej z pestek moreli,
- olej jojoba.
Uwaga: nie wszystkim niskoporowatym służy kokos! Jeśli zauważysz spuszenie – sięgnij po jojobę lub babassu.
Jak olejować krok po kroku
Zastanawiasz się, jak zacząć? Procedura nie jest skomplikowana, ale liczy się konsekwencja i dokładność:
- Rozczesz włosy i przygotuj wybrany olej.
- Wybierz metodę: sucho, mokro lub na podkład.
- Nanieś niewielką ilość oleju (najpierw na dłonie, potem równomiernie na pasma, nie przy samej skórze głowy).
- Owiń włosy ręcznikiem lub załóż czepek – ciepło sprzyja lepszemu działaniu.
- Pozostaw na 30–120 minut. Nie masz tyle czasu? Wystarczy 30 minut przed myciem.
- Przystąp do emulgowania i dokładnego zmycia oleju (patrz niżej).
Brzmi pracochłonnie? Aplikacja zajmuje chwilę, a możesz „olejować” np. podczas porannego sprzątania czy wieczornego relaksu.
Emulgowanie i zmywanie oleju (najczęstsza przyczyna “olejowanie nie działa”)
Czy znasz to uczucie, gdy po zmyciu oleju włosy są posklejane i tłuste, a nie gładkie? Klucz to emulgowanie. O co chodzi?
Po upływie czasu olejowania nie sięgaj od razu po szampon. Najpierw „emulguj” olej: nałóż odżywkę (bez silikonów lub delikatną), wmasuj we włosy, zostaw na kilka minut. Odżywka łączy się z olejem i razem łatwiej zmywają się wodą. Potem dopiero spłucz ciepłą wodą, a na koniec możesz umyć delikatnym szamponem.
Bez tego kroku olej ciężko zmyć i łatwo o efekt „strąków”. Wyjątek: jeśli dany olej sam się dobrze wypłukuje (np. jojoba czy lniany), możesz pominąć odżywkę, ale efekt bywa słabszy.
Ile razy w tygodniu i jak długo trzymać
Jak często warto sięgać po oleje? Większość kobiet dobrze reaguje na olejowanie 1–2 razy w tygodniu. Gdy zaczynasz, wybierz 1 raz i obserwuj reakcję.
Jak długo trzymać olej na włosach? Optimum to 40–60 minut. Niektóre pasma chłoną olej szybciej, inne wolniej. Możesz zostawić nawet na 2 godziny, ale nocne olejowanie nie każdemu służy (może przesuszyć końcówki).
Pamiętaj: jeśli włosy zaczynają się szybciej przetłuszczać lub tracą lekkość, skróć czas lub zwiększ odstępy między zabiegami.
Błędy – Za dużo oleju, zły olej, brak emulgowania, zbyt ciężkie maski
Olejowanie nie działa? Oto co często przeszkadza (może się zdziwisz):
- Za dużo oleju – kilka kropli spokojnie wystarczy na średniej długości włosy.
- Źle dobrany olej – np. kokosowy na wysokoporowatych kończy się puszem.
- Brak emulgowania – tłuste strąki murowane.
- Zbyt ciężka maska po olejowaniu – wtedy nawet lekkie włosy mogą być przeciążone i pozbawione objętości.
To działa, ale pamiętaj: lepiej mniej niż za dużo. Każde włosy mają swoje preferencje.
FAQ
- Czy olejowanie obciąża włosy?
Może, jeśli olejujesz zbyt często, wybierzesz zbyt ciężki olej lub nie emulgujesz przed myciem. - Jak zmyć olej, żeby nie było strąków?
Najpierw emulguj (odżywka na olej, potem dokładne spłukanie). Dopiero po tym użyj szamponu. - Czy olejowanie pomaga na puszenie?
Tak, regularnie stosowane wygładza powierzchnię włosa i ogranicza puszenie, ale musi być dobrze dobrane do porowatości. - Czy olejowanie jest dobre na skórę głowy?
Dla wielu osób tak, ale trzeba uważać na podatność skóry do przetłuszczania i skłonności do podrażnień. Przetestuj na małym fragmencie skóry.
Foto // Obraz autorstwa freepik
- Olejowanie włosów: na sucho czy na mokro? Jak dobrać olej do porowatości
- Porowatość włosów – test, objawy i jak dobrać pielęgnację
- Domowa laminacja i tanie zamienniki drogich kuracji
- Efekt “Liquid Hair” — włosy jak tafla wody. Jak go uzyskać krok po kroku?
- Męskie zakola: jak sobie radzić na co dzień