W fryzurze heroine waves jeden kosmyk może otwierać twarz na wysokości policzka, a drugi załamywać się dopiero przy żuchwie. Ten nierówny rytm daje wrażenie swobodnych, miękkich fal. Jeśli chcesz sprawdzić, czy lubisz taki kształt, zacznij od dwóch pasm z przodu. Resztę możesz pozostawić tak, jak układa się po zwykłym suszeniu.
Nazwa pojawiła się w jesiennych publikacjach „Glamour” i polskiego MiuMag o fryzurach na listopad i zimę. Nawiązuje do rozpuszczonych włosów bohaterek ekranowych romansów. Tę inspirację da się wykorzystać na co dzień bez kostiumowej stylizacji, doklejania pasm czy ścinania grzywki.
Najpierw zobacz, gdzie wypada zakręt
Rozpuść włosy, zrób swój zwykły przedziałek i pozwól im opaść na ramiona. Po jednej stronie odsuń palcami kosmyk od oka. Spójrz, na jakiej wysokości podoba Ci się prześwit przy twarzy. Jeśli masz okulary, zrób tę próbę w oprawkach. Czasem niewielkie odgięcie poniżej zausznika daje więcej swobody niż podkręcenie całego przedniego pasma.
Jeśli włosy już się falują
Po myciu delikatnie odciśnij wodę. Ustaw przedziałek, dopóki pasma są wilgotne. Gdy włosy same zbierają się w fale, podeprzyj dłonią końce i unieś je na chwilę w stronę nasady. Przedni kosmyk skieruj lekko na zewnątrz tak, by po wyschnięciu zostawiał odsłonięte oko. Po drugiej stronie możesz zachować naturalny kierunek.
Podczas schnięcia zostaw pasma w spokoju. Jeśli używasz dyfuzora, zacznij od łagodnego nawiewu. Kiedy rozdmuchuje on fale na pojedyncze włoski, pomogą wskazówki dotyczące suszenia dyfuzorem. Jeśli masz dłuższą grzywkę, zacznij od ułożenia jej tak, jak nosisz ją zwykle. Wtedy łatwiej dostrzec, czy wystarczy unieść tylko jedno sąsiednie pasmo. Dopiero na suchych włosach rozdziel palcami pojedynczą zbyt grubą falę. Przy mocniejszym naturalnym skręcie możesz poprzestać na zmianie ułożenia przednich loków.
Jeśli włosy są proste
Do stylizacji lokówką przygotuj całkowicie suche włosy zgodnie z instrukcją urządzenia i używanej termoochrony. Przednie pasmo skieruj od twarzy, a kolejne zawiń w przeciwną stronę. Trzymaj rozgrzany wałek z dala od policzka i ucha. Strukturę łatwiej kontrolować, gdy pracujesz na kilku widocznych pasmach, niż gdy próbujesz od razu nakręcić całą głowę równo od nasady.
Pozwól pasmom ostygnąć, zanim rozsuniesz je palcami. Gdy oba boki układają się w identyczne spirale, rozdziel tylko jedną z nich i załóż część włosów za ucho. Sprawdź efekt, obracając głowę. Jeśli fale miękko wracają na miejsce, możesz na tym skończyć. Następnym razem o wysokości pierwszego załamania zdecyduj już przy wydzielaniu pasma. To prostsze niż kilkukrotne nagrzewanie tego samego kosmyka, żeby poprawić drobną różnicę między stronami.